
Razem po kolejne szczyty
Razem po kolejne szczyty
W dniach 3–6 września 2026 roku po raz kolejny zamieniliśmy plac budowy na górskie szlaki. Tym razem bazą naszego czterodniowego wyjazdu był Poronin i Górska Osada, skąd wyruszaliśmy na kolejne wyprawy i atrakcje. Jak co roku nie zabrakło górskich wyzwań, aktywnego wypoczynku, dobrej zabawy, a przede wszystkim czasu spędzonego razem poza codziennym środowiskiem pracy.
Pierwszy dzień rozpoczęliśmy od poznawania Tatr od nieco innej strony. Na naszej trasie znalazły się Jaskinia Mroźna, Jaskinia Raptawicka oraz Jaskinia Mylna. Wąskie przejścia, skalne korytarze i podziemne trasy były dobrym wprowadzeniem do tego, co czekało nas kolejnego dnia.
Głównym punktem tegorocznego wyjazdu była wyprawa na Rysy. Pierwsza część grupy rozpoczęła ją już o 3:30 nad ranem, wyruszając na najwyższy szczyt Polski wraz z przewodnikiem Szymonem Stochem. Wczesna pobudka, wymagająca trasa i wiele godzin w górach zostały wynagrodzone widokami oraz satysfakcją ze wspólnego osiągnięcia celu. W tym samym czasie druga część zespołu również nie wybrała łatwego wariantu. Jej trasa prowadziła przez Czerwone Wierchy, Giewont i Kasprowy Wierch. Był to kolejny dzień pełen kilometrów, przewyższeń i tatrzańskich panoram, który dla obu grup stał się okazją do sprawdzenia własnej wytrzymałości i wzajemnego wsparcia.
Po dwóch dniach spędzonych na szlakach przyszedł czas na zmianę charakteru aktywności. W sobotę czekała na nas jazda quadami, która dostarczyła kolejnej dawki emocji i pozwoliła sprawdzić współpracę również w bardziej wymagającym terenie. Odwiedziliśmy także punkt widokowy Sky Walk, tym razem oglądając górską panoramę z zupełnie innej perspektywy.
W całym programie nie zabrakło również tego, co w takich wyjazdach najważniejsze – wspólnego czasu. Rozmowy przy posiłkach, wieczorna integracja i chwile odpoczynku pomiędzy kolejnymi aktywnościami były okazją do jeszcze lepszego poznania się poza codziennymi obowiązkami.
Cztery dni w Tatrach po raz kolejny pokazały nam, że CONSTRIM to nie tylko wspólne realizacje, ale przede wszystkim ludzie, którzy potrafią działać razem w każdych warunkach. Z Poronina wróciliśmy zmęczeni, ale z ogromną dawką pozytywnej energii, kolejnymi wspomnieniami i jeszcze większą gotowością na następne wspólne wyzwania






